Reklama Video w kampanii Baracka Obamy

Własny kanał Youtube wykorzystywał Barack Obama w kampanii wyborczej. Niewątpliwie dzięki swojej prostocie, a zarazem ilości zgromadzonych materiałów wideo stanowiła atrakcyjne miejsce wykorzystania dla celów marketingowych. W związku z tym, wszystkie działania Baracka Obamy były nagrywane przez specjalnie do tego przygotowany zespół, aby później móc przygotować filmy do umieszczenia w Internecie. Właśnie na prostocie opierała się skuteczna reklama prowadzona w ramach kampanii wyborczej kandydata na prezydenta USA. Stanowiło to też, że kampania YouTube Baracka Obamy była skuteczna.

Efekty reklamy video w Internecie

Nad materiałem video z każdego kroku kampanii dbał zespół, w którego skład wchodziło od dwóch do czterech operatorów kamer, co umożliwiło późniejszą produkcję filmu w oparciu o ujęcia z różnego kąta. Umieszczone materiały cieszyły się ogromną popularnością użytkowników Internetu. Reklama YouTube sprawiła, że w ramach serwisu Youtube przemówienie Obamy „Iowa Caucus victory speech” obejrzało 2,4 mln osób, natomiast przemówienie „A perfect union” obejrzało ponad 6 mln osób. Dzięki takiemu wykorzystaniu serwisu, drugie z wymienionych przemówień było co najmniej w części obejrzane przez 85 % amerykanów, natomiast 54 % Amerykanów słyszało o nim bardzo dużo. Łącznie w trakcie kampanii materiały na serwisie internetowym Youtube dodano ponad 1800 krotnie, które zostały obejrzane przez 110 mln Amerykanów.

Reklama wirusowa – skuteczna i niedroga

Do fenomenu kampanii wyborczej, a zarazem fenomenu wykorzystania social mediów, należały filmy Amber Lee Ettinger – Obama Girl. Autorka nakręciła serię filmów na temat zafascynowania osobą Baracka Obamy. Po raz pierwszy filmy zostały wyemitowane przez studio filmowe Barley Politics. Filmy miały charakter bardzo zabawny, jednak sprawiło to, że miliony Amerykanów zafascynowało się tym przekazem i oglądało Obama Girl w serwisie Youtube. Do popularyzacji filmów przydała się reklama facebook. Emitowane filmy składały się przemówień Obamy i były przeplatane zdjęciami skąpo odzianej fanki. Przekonało to młodych i niezaangażowanych w politykę wyborców, że Obama jest „sexy” i „cool”. Ważnym aspektem tego przekazu, było to, że powstał on bez współudziału sztabu wyborczego Obamy. Nieudaną próbą zaangażowania ludzi okazał się serwis „Go website”. Pomysł był dobry. Chciano uzyskać serwis w którym użytkownicy zadadzą pytania kandydatowi, a ten udzieli im odpowiedzi na nie. Jednak zbyt duża popularność i zbyt duża liczba pytań, spowodowało, że użytkownicy nie otrzymali odpowiedzi. Postanowiono zmieni charakter tego pomysłu i  zaadaptować stronę change.gov na podobną akcję internetowa. Podobnie jak w przypadku „Go Website” zadane pytania nie doczekały się odpowiedzi ze strony Baracka Obamy.

Comments are closed.